Wybierz swój kraj lub region


South Africa

EN

Canada

FR EN

México

ES EN

United States

EN

Australia

EN

China / 中国

ZH EN

India

EN

South Korea / 대한민국

KO EN

Malaysia

EN

Singapore

EN

Taiwan

ZH EN

Thailand

EN

Česká Republika

CS EN

Danmark

DA EN

Deutschland

DE EN

España

ES EN

France

FR EN

Ireland

EN

Österreich

DE EN

Polska

PL EN

Szwecja

EN

Global

EN

Zacznij pisać, aby uzyskać sugestie

Sugestie są ładowane

Sugestie wyszukiwania

Kategorie produktów

Sugestie dotyczące produktów

Bo będziesz sprzedawać śrubki…

Rozmowa z Mileną Gregorczyk, General Manager firmy Bossard Poland

17.03.2020

Zacięcie przemysłowe ma we krwi. Jej ojciec prowadzi rodzinną firmę produkującą elementy złączne, więc odkąd pamięta przy rodzinnym stole rozmawiało się głównie o maszynach i materiałach. – Tata często powtarzał mi: ucz się dziecko, bo jak nie, to będziesz sprzedawać śrubki – wspomina ze śmiechem Milena Gregorczyk, General Manager firmy Bossard Poland.

Milena Gregorczyk, General Manager, Bossard PolandUczyła się (z wykształcenia jest lingwistką), ale i tak wróciła do korzeni i dziś sprzedaje nie tylko przysłowiowe śrubki. Kieruje polskim oddziałem firmy Bossard – globalnego dystrybutora elementów złącznych oraz dostawcy usług inżynieryjnych i systemów logistycznych do zarządzania częściami C na produkcji. Warto dodać, że jest jedną z dwóch kobiet na tym stanowisku w Grupie Bossard na świecie i jedyną w Europie.

Lubi współpracować z mężczyznami, bo jak twierdzi sama ma sporo męskich cech. Jest konkretna i energiczna. Ceni profesjonalizm oraz proaktywne podejście. Między innymi dzięki tym przymiotom zapracowała sobie na pozycję, którą obecnie zajmuje.

Uważam, że zostałam zauważona i doceniona między innymi dlatego, że byłam ambitna i zawsze gotowa do współpracy. Nie czekałam aż ktoś przydzieli mi satysfakcjonujący projekt czy zadanie. Sama często wychodziłam z inicjatywą, podsuwałam nowe pomysły.

Silne z natury

Milena Gregorczyk uważa, że kobiety w Polsce mają doskonałe predyspozycje do bycia liderkami, chociażby ze względu na uwarunkowania kulturowo-historyczne:

– Nasza trudna historia nauczyła nas sztuki przetrwania, walki o siebie i innych. Można powiedzieć, że z natury jesteśmy silne, bo takie w wielu sytuacjach musiały być nasze matki i babki. Przez trzy ostatnie dekady nie mogłyśmy także pozwolić sobie na komfort rezygnacji z pracy zawodowej, na przykład na rzecz zajmowania się domem, bo chcąc doganiać Europę musiałyśmy pracować na równi z mężczyznami. Pomogło nam to lepiej orientować się w środowisku biznesu i de facto dało lepszy start, jeśli chodzi o wyrównywanie szans kobiet na rynku pracy.

Jak twierdzi, wypadamy w tym względzie całkiem nieźle na tle innych, gospodarczo bardziej rozwiniętych krajów. – Moi koledzy z innych oddziałów Bossard nieraz mówili mi, że byli wręcz zaskoczeni wysoką aktywnością zawodową polskich kobiet, ich profesjonalizmem i kompetencjami biznesowymi.

Chodzi tylko o partnerstwo

Zdaniem szefowej Bossard Poland, niezależnie od szerokości geograficznej, kobieta musi dużo bardziej się starać, aby potwierdzić swoją pozycję i udowodnić, że na nią zasługuje. Pokazać, że jest równorzędnym partnerem w biznesie.

Wciąż pokutują w nas pewne stereotypy, zarówno w kobietach jak i mężczyznach. Na przykład ten, że to kobieta zajmuje się domem i rodziną, a mężczyzna jej tylko ‘pomaga’. Tymczasem wszystko czego potrzebujemy, to partnerskie podejście czyli sprawiedliwy podział praw i obowiązków. Wtedy każdy będzie miał równe szanse na samorealizację.

W szerszej perspektywie przynosi to nie tylko indywidualne, ale także wspólne korzyści, ponieważ różnorodność i równouprawnienie w miejscu pracy mają bardzo pozytywny wpływ na ogólny sukces przedsiębiorstwa. Na szczęście coraz więcej firm to dostrzega i wspiera rozwój zawodowy kobiet.

Do odważnych świat biznesu należy

Otwarcie się na rozwój zawodowy i związane z tym możliwości wymaga jednak także pewnej odwagi w nas samych. Przede wszystkim w podejmowaniu wyzwań, z czym kobiety mają pewien naturalny problem. – Za dużo rozmyślamy i rozkładamy na czynniki pierwsze – uważa Milena Gregorczyk. – Powinnyśmy najpierw brać co dają, a potem zastanawiać się, jak to zrealizować.

– Dopiero na etapie zarządzania zespołem czy projektem należy włączać analityczne myślenie, bo wtedy ono właśnie najbardziej się przydaje. Dobra organizacja pracy, wielozadaniowość, dostrzeganie szczegółów oraz jakże ważna w kontaktach międzyludzkich empatia to jest istotny wkład kobiet w sprawne funkcjonowanie firmy.

Kobieta na fali

Według Mileny Gregorczyk mieszane środowisko zawodowe ma wiele zalet. Kobiece i męskie cechy świetnie się uzupełniają, zarówno w życiu prywatnym jak i w biznesie. Ale nie jest łatwo być ‘samotnym żaglem’.

Jako jedyna kobieta na stanowisku General Managera w regionie, często uczestniczę w spotkaniach, gdzie poza mną nie ma innych kobiet. Przebicie się z własnymi pomysłami czy opiniami przez męski punkt widzenia wymaga nieraz sporej determinacji i pewności siebie. Dużo łatwiej jest, kiedy w zespole są inne kobiety. Daje to zresztą szerszą perspektywę całej organizacji i wprowadza tak pożądaną równowagę.

Od jakiegoś czasu trend wzmacniania pozycji kobiet jest praktycznie wszechobecny. Czy nie możemy już mówić o pewnym przesycie w tym temacie? – Być może, ale jeśli chodzi o trendy, to jak zwykle wygrywa ten, kto się w nich lepiej orientuje i szybciej obraca na swoją korzyść. Proszę zauważyć, że w dzisiejszych czasach dobrze jest mieć na pokładzie kobiety menedżerów, bo to zwyczajnie poprawia wizerunek firmy.

Stawiam na ludzi

Jakie są najważniejsze cechy kobiety szefa w branży przemysłowej? – Jeśli chodzi o samą branżę, to na pewno określone kompetencje w tym zakresie – mówi Milena Gregorczyk. – Trzeba mieć wyczucie aspektów technicznych, wiedzę na temat rynku i po prostu lubić to co się robi. Natomiast w obszarze zarządzania jest to moim zdaniem przede wszystkim umiejętność znajdowania kompromisów, tolerowania i brania pod uwagę różnych opinii, a następnie podejmowania na ich podstawie decyzji optymalnych dla całej organizacji.

Ja osobiście stawiam nie tylko na wyniki, ale też, a może przede wszystkim, na ludzi. Bo jeżeli oni są usatysfakcjonowani, to bardziej się angażują i lepiej wykonują swoją pracę, a wtedy i wyniki są z roku na rok coraz lepsze, jak to nie chwaląc się ma miejsce w przypadku Bossard Poland.